KILKA SŁÓW O MNIE...


Jestem Sandra! Żadna tam "Pani"... :)

Skąd wzięła się moja pasja do fotografii?

Gdy byłam w ciąży z moją córeczką Lilianną, mąż podarował mi na 27. urodziny mój pierwszy aparat. Początkowo uczyłam się fotografii na przyrodzie oraz moich dwóch ukochanych psach. Jednak zabawa na całego rozpoczęła się z dniem narodzin mojej córeczki. Tak... dosłownie w ten sam dzień złapałam za aparat i zrobiłam dziesiątki zdjęć mojej Lili. Później już wiedziałam, że to jest to co chcę robić! Moja życiowa pasja, której tak długo poszukiwałam.

Moja przygoda z fotografią zaczęła się dużo wcześniej, ponieważ już jako nastolatka pozowałam do zdjęć. To była dla mnie świetna zabawa, jednak dopiero gdy stanęłam po tej drugie stronie aparatu, poczułam pełną satysfakcje i spełnienie.

To dzięki mojej córeczce i mężowi jestem tu gdzie jestem. Ona dała mi natchnienie, on zaś oparcie i motywację w chwilach zwątpienia.

Jestem im wdzięczna za to, że dzięki nim, nareszcie mogę robić to co kocham...

Co uwielbiam oprócz fotografii?

  • Seria Harrego Pottera i wszystko co z nim związane, chyba nigdy mi się nie znudzi. Jestem absolutną fanką tego filmowego fenomenu i zdecydowanie zarażam tym moją córeczkę.
  • Kocham jeść, a w szczególności słodycze! To chyba mój jedyny, mały nałóg.
  • Okres Świąt Bożego Narodzenia to jest coś co przeżywam całą sobą. Kocham magię i chyba dlatego ten czas jest dla mnie tak wyjątkowy, w tym czasie wszystko może się zdarzyć!
  • Dlaczego mieszkamy na takim odludziu? Kocham przyrodę, lasy, zwierzęta, a cisza i spokój to coś co sobie cenię najabrdziej.
  • Ulubiony kolor? Pewnie już udało się zauważyć, że wszędzie przeważa u mnie FIOLET oraz RÓŻ !

Zapraszam na mojego Instagrama


@sandrabohatyrowicz_photography